W momencie pisania tego tekstu w Madrycie panuje ciężka zima. W czerwono-niebieskiej części temperatura spadła do -10, a w białej do -14. I tak, chodzi o ilość punktów, która dzieli Barçę do Atletico i Realu w tabeli La Liga. Żart może oklepany ale daj mi się nim nacieszyć. Nie wiadomo kiedy trafi się kolejny taki sezon gdzie my będziemy grać prawie idealnie, a rywale tracić punkty na potęgę. Do końca sezonu zostało jeszcze 14 kolejek więc jak to w piłce bywa wszystko może się jeszcze zdarzyć ale póki co jesteśmy murowanym faworytem do mistrzostwa. To chyba dobry moment żeby wyjaśnić to, co dzieje się już po wygraniu ligi w Barcelonie.

fot. fcbarcelona.com

Fiesta na ulicach i przejazd autokarem

Wiadomo, że Katalończykom wiele nie trzeba żeby rozpocząć fiestę, a jaka okazja jest do tego lepsza niż zdobycie kolejnego tytułu mistrza? Naturalnie mamy więc wtedy w mieście mini karnawał gdzie Estrella i cava leją się strumieniami. Ten najważniejszy i organizowany przez klub event to przejazd odkrytym autokarem przez miasto, tak żeby każdy Barcelończyk mógł zobaczyć swoich bohaterów z bliska na żywo. Póki co udało im się nie upuścić żadnego pucharu pod koła autokaru, oby tak dalej!

Przejazd kończy się oczywiście na Camp Nou, gdzie prezentowany jest puchar/y, a każdy z piłkarzy z osobna może podziękować kibicom za wsparcie w trakcie sezonu. Ponieważ w trakcie przejazdu przez miasto piłkarze również świętują to zdarzają się sytuacje gdzie nie wszyscy są później w formie, do której przyzwyczaili nas na boisku. Do legendy przejdzie na przykład występ Leo Messiego z festy po wygraniu Trypletu w 2009 r.:

No cóż, nawet kosmita okazał się tylko człowiekiem ¯\_(ツ)_/¯

TRASA FIESTY, KTÓRA ODBĘDZIE SIĘ 30/04/2018 od godziny 18:00

[Będzie to sam przejazd, bez świętowania na Camp Nou]

Canaletes

Fontanna przy samiutkim początku Rambli idąc od Plaça Catalunya to specjalne miejsce dla Culés, czyli fanów Barçy. To tutaj świętują oni najliczniej. Ale… dlaczego akurat tam?

Po odpowiedź na to pytanie musimy cofnąć się do lat 30. poprzedniego stulecia. Radio nie było wtedy jeszcze powszechne, a więc za każdym razem kiedy Barça grała na wyjeździe pojawiał się problem skąd dowiedzieć się o wyniku. Przy fontannie mieściła się wtedy gazeta sportowa o nazwie Rambla (oryginalnie, prawda?). Redakcja dysponowała telegrafem i dostawała dzięki temu informacje bardzo szybko. Jeden z pracowników pisał wtedy wynik meczu kredą na tablicy i pokazywał ją przez okno zgromadzonym przy fontannie fanom. Tradycja świętowania przy Canaletes przetrwała do dziś chociaż znalazłyby się w Barcelonie większe fontanny i mniej zatłoczone miejsca…

Byłeś/byłaś kiedyś świadkiem mistrzowskiej celebracji? Jeżeli tak to opisz swoje wrażenia w komentarzu pod spodem!

Jeżeli chcesz być na bieżąco z naszymi tekstami dopisz się do newslettera poniżej żeby dostawać je bezpośrednio na skrzynkę mailową.

UDOSTĘPNIJ
identicon
Kibic Barçy od ’96 i stały bywalec Camp Nou.

ZOSTAW KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię