Jeden z najbardziej charakterystycznych budynków Barcelony jest po prostu biurowcem. Na jego szczycie znajduje się taras widokowy ale niestety nie można go obecnie używać – ochroniarz przy głównym wejściu nie wpuści Cię nawet do holu, chyba że tu pracujesz ;). 

Zaprojektowany przez francuską sławę Jeana Nouvela wraz z grupą lokalnych architektów budynek mierzy 144 metrów i jest trzecim najwyższym budynkiem w Barcelonie – zaraz po dwóch wieżach: Mapfre i Hotel Arts w Porcie Olimpijskim. W przyszłości ma go przegonić także Sagrada Familia, której najwyższa wieża ma sięgać aż 170 metrów.

Oryginalna nazwa budynku wcale nie pochodzi z arabskiego „akbar” a jest po prostu skrótem od słów Aguas de Barcelona, czyli Wodociągów Barcelony. Z kolei „torre” to po prostu po hiszpańsku „wieża”.

Torre Agbar jest bardzo podobna w swojej konstrukcji do londyńskiego Gherkina, czyli ogórka. Obydwa mają kształt, hm, nazwijmy go „fallicznym”. Obydwa są zwykłymi w gruncie rzeczy biurowcami, których nie można zwiedzać. Główna różnica? Gherkin nie jest podświetlany.

Co do podświetleń – katalońska telewizja TV3 zainstalowała w 2006 r. specjalne iluminacje w związku ze świętowaniem Nowego Roku i od tego czasu stało się to coroczną tradycją. Poza tym Torre Agbar jest podświetlana specjalnie z okazji innych okazji, np. Bożego Narodzenia.

Francuski Spiderman Alain Robert tak bardzo polubił ten budynek, że wszedł na jego szczyt aż 3 razy. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że nie miał na to nie tylko pozwolenia, ale też żadnych zabezpieczeń. Lepiej nie próbujcie tego sami!

UDOSTĘPNIJ
identicon
Miłośniczka Barcelony i Morza Śródziemnego. Szalona przewodniczka wycieczek oraz niespełniona dizajnerka. W mieście Gaudiego od 2015, psia mama ;D.

ZOSTAW KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię