Często pytacie nas o wynajem auta, poruszanie się po mieście i parkowanie. Poniżej znajdziesz wszystkie potrzebne informacje na ten temat, jeżeli masz jeszcze jakieś pytania lub coś jest niejasne daj znać w komentarzu pod spodem. Zapraszam!

1. Przede wszystkim – czy warto, czy trzeba?

To jest podstawowa kwestia – jeżeli wybierasz się tylko i wyłącznie do Barcelony to absolutnie odradzam wynajem auta w jakimkolwiek celu. Transport w mieście funkcjonuje bez zarzutu i nie ma tu właściwie miejsca, gdzie nie da się dojechać metrem lub autobusem. Odpada też argument czasu – naprawdę autem nie jeździ się tu szybciej niż np. metrem! Wierzcie mi, sprawdziłem to parę razy, np. spiesząc się z Camp Nou do centrum – stanąłem w korku po 3 minutach 😉

Jeżeli potrzebujesz dostać się do miasta z któregoś z lotnisk sprawdź nasze posty o transporcie z El Prat i Girony

Jeżeli planujesz wybrać się na Costa Dorada albo Costa Brava to również nie musisz mieć auta – wzdłuż wybrzeża jadą dobrze funkcjonujące i klimatyzowane pociągi.

2. Gdzie najlepiej wypożyczyć auto?

Moim zdaniem nie warto kombinować i brać auta od „firmy krzak” tylko po to żeby oszczędzić parę euro. Przede wszystkim pamiętaj, że jeżeli firma X ma teoretycznie najniższe ceny na rynku to zazwyczaj musi zarabiać na czymś innym. Te tańsze firmy mają prawie zawsze dużo wyższe depozyty, które blokują Ci na karcie, znamy jedną gdzie życzą sobie nawet 1000 EUR! Do tego dochodzi tzw. excess, czyli udział własny w przypadku ewentualnej szkody, a przecież ona nie musi być wcale z Twojej winy bo wystarczy, że ktoś przerysuje Ci auto na parkingu i ucieknie. Sprawdź też koszty ubezpieczenia – czasem warto trochę dopłacić żeby jeździć później spokojnie. Ogólnie często wychodzi tak, że te małe firmy kuszą niskimi cenami, do których trzeba jeszcze doliczyć dodatki.

My osobiście korzystamy z wyszukiwarki Rental Cars, gdzie możesz za darmo porównać ceny u najbardziej renomowanych ubezpieczycieli i wybrać tę ofertę, która Ci pasuje najbardziej.

Niezależnie od firmy na wszelki wypadek pamiętaj porobić zdjęcia auta zanim odbierzesz kluczyki – dzięki temu żadna firma nie wmówi Ci, że jakieś uszkodzenie to Twoja wina.

3. Parkowanie to koszmar

Kolejna sprawa to parkingi w mieście – w Barcelonie nie ma czegoś takiego jak wolne miejsca parkingowe przy ulicy – coś, co dla Polaka jest codziennością tutaj nie funkcjonuje. Teoretycznie Barcelona nie ma stref wyłączonych z ruchu samochodowego jak np. Wenecja. Ale w praktyce miejsca przy ulicy są ale właściwie tylko dla rezydentów/na max. 2 godziny/do wczesnego poranka kiedy przyjedzie zaopatrzenie do lokalnego sklepu. Stoisz nielegalnie? Czeka Cię spotkanie z gruą, która odholuje Ci auto. Grua to postrach zmotoryzowanych 😉

Gdzie parkować?

Istnieje faktycznie kilka miejsc gdzie można stanąć za darmo na dowolnie długi czas, np:

  1. koło Camp Nou na Carrer de Martí i Franquès i na strefie uniwersyteckiej (Zona Universitaria)
  2. pod Muzeum Kultury Katalońskiej (MNAC)
  3. przy plaży Mar Bella
  4. pod Ikeą (nie sprawdzałem osobiście)

Miejsca te są jednak ciężkie do zdobycia i często trzeba jeździć w kółko parę godzin aż któreś się zwolni. Poza tym pod MNAC mnie osobiście jakiś życzliwy obrysował całe auto dookoła kluczem bo miałem polskie blachy, a Mar Belli znajomym ktoś wybił szybę i ukradł wszystkie bagaże. Parkujesz na własne ryzyko.

Pozostają więc parkingi płatne, zazwyczaj podziemne. Znaleźć je łatwo, najwięcej jest ich w dzielnicy Eixample, zanim w ogóle wjedziesz zobaczysz czy dany parking ma jeszcze wolne miejsca. Niestety nie są najtańsze – kosztują zazwyczaj ok. 3 euro/h. Jeżeli planujesz dłuższy postój możesz wykupić sobie od razu cały pakiet – cena spada wtedy do ok. 1,5 euro/h. Zastanów się czy nie lepiej wziąć po prostu taksówkę albo metro i oszczędzić sobie problemów.

4. Korki i jazda po Barcelonie

Czy w Barcelonie są korki? Tak, jak w każdym większym mieście świata. Czy są większe niż w Warszawie, czy mojej rodzinnej Łodzi? Raczej nie. Zdecydowanie najprzyjemniej jeździ się po Eixample – ulice są zazwyczaj jednokierunkowe i szerokie, a korków nie ma tu w sumie wielkich nawet w godzinach szczytu. Najgorzej jest w okolicach Starego Miasta i plaży – na Ronda Litoral czy Via Laietana prawie zawsze się trochę stoi. Ale ogólnie nie ma dramatu. Miasto przecina też kilka przelotowych estakad dzięki którym możesz ominąć samo centrum.

Miasto jest też dość „nieskomplikowane w obsłudze” – jest trochę dziwnych skrzyżowań, np. rondo na Plaça Espanya czy dziwnie rozwiązana Avinguda Diagonal ale ogólnie nie ma dramatu. Jak jeżdżą Hiszpanie? Lubią potrąbić i wymusić pierwszeństwo, więc poczujesz się jak w domu 😀 Jeżdżą jednak dużo wolniej niż Polacy – przynajmniej takie mam odczucie. Ogólną kulturę jazdy oceniam dość wysoko, szczególnie jak na południe Europy. Piesi są tu ważni, a kierowcy raczej uważają i zwalniają przy przejściach.

Czegoś brakuje, masz swoje doświadczenia? Zostaw komentarz pod spodem!

Jeżeli chcesz być na bieżąco z naszymi tekstami dopisz się do newslettera poniżej żeby dostawać je bezpośrednio na skrzynkę mailową.

UDOSTĘPNIJ
identicon
Kibic Barçy od ’96 i stały bywalec Camp Nou.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię