Nie cierpisz swojej pracy? Dobija Cię, że słońce masz tylko przez kilka miesięcy w roku? A może jesteś „Polakiem gorszego sortu” i kraj robi się dla Ciebie za duszny? Jeżeli chociaż na jedno z powyższych pytań odpowiadasz twierdząco to może być znak, że czas zastanowić się nad emigracją z Polski. Tylko jak to zrobić? Zapraszamy na pierwszy z serii tekstów „Przeprowadzka do Barcelony”, gdzie opiszemy krok po kroku jak się do tego zabrać. A więc do rzeczy!

Wyprowadzka do innego kraju to ciężkie i skomplikowane przedsięwzięcie, a na końcu i tak okazuje się, że wszystko jest nie tak jak sobie to wyobrażaliśmy 🙂

Kiedy to już jednak zrobisz parę razy tak, jak my, to całość nie wydaje się aż tak trudna. Poniżej zebraliśmy kilka przemyśleń i rzeczy do zrobienia przed wyjazdem.

Nie potrzeba wiele czasu żeby się przygotować

O ile nie posiadasz domu lub firmy, którą chcesz sprzedać, to przygotowania do wyjazdu nie powinny zająć ci więcej niż kilka tygodni. My w 2013 r. przed naszą pierwszą emigracją w tyle czasu zdążyliśmy opróżnić mieszkanie ze wszystkich niepotrzebnych gratów, wynająć je, rzucić pracę, załatwić wszystkie formalności i wreszcie – zrobić research na temat kraju, który wybraliśmy. Warto też lecieć samolotem, a nie samochodem dostawczym żeby ograniczyć się do zabrania tylko najważniejszych rzeczy. Znam osobę, która wyjeżdżając do UK spakowała na pakę auta m.in. stół pingpongowy i doniczki z kwiatami. Niby można, ale chyba wyjeżdżasz też po to żeby swoje stare życie zostawić w tyle? Takie klamoty tylko ci w tym przeszkadzają.

Przygotowanie wyjazdu to nie problem, ale samo podjęcie decyzji już tak

Obydwoje czuliśmy się w Polsce źle, a mimo to zdecydowanie o wyjeździe zajęło nam kilka miesięcy. Myśleliśmy ile będzie nas taki wyjazd kosztował, co z pracą na miejscu, kiedy wyjechać i przede wszystkim – dokąd? Z tego, co nam się wydaje to jest tak też ponieważ…

…nigdy nie ma dobrego momentu na wyjazd

Zawsze będzie coś do załatwienia, jakieś święta, ślub, albo czyjeś urodziny za pasem. Zawsze można to odwlec o kolejny miesiąc w nadziei, że uzbieramy trochę więcej pieniędzy. Dlatego też…

…ważne jest żeby kupić bilet na samolot

Dopiero kiedy dostaniesz na maila potwierdzenie rezerwacji i zdasz sobie sprawę, że od podjętej decyzji nie ma odwrotu, sprawy zaczynają toczyć się naprawdę szybko. Sprawa trochę się komplikuje kiedy do wymarzonego kraju wybierasz się autem, wtedy warto mieć dużo wcześniej wykupiony jakiś pierwszy, tymczasowy nocleg. Najlepiej opłacić go z góry bez możliwości anulowania rezerwacji, to będzie dla Ciebie dodatkowa motywacja żeby nie zrezygnować w ostatniej chwili przed zaplanowanym wyjazdem. Na koniec pamiętaj jeszcze o naszym zdaniem najważniejszej rzeczy:

Pożegnaj się ze wszystkimi, którzy coś dla ciebie znaczą

Bo niezależnie od tego, jak się potoczą twoje losy na emigracji gwarantujemy Ci jedno – będziesz tęsknić. Zajebiście.

Często łapiemy się na tym, że brakuje nam języka polskiego na ulicy, domowej kuchni lub wyjścia do kina na głupią komedię romantyczną, gdzie Warszawa udaje Nowy Jork, ale to wszystko to są tylko chwilowe fazy, które szybko mijają. Szczególnie kiedy idziemy na plażę 100 metrów od domu.

Niestety brak możliwości bieżącego kontaktu z najbliższymi albo wyjścia na drinka z bandą najbliższych przyjaciół to nasz największy problem jako emigrantów. My jesteśmy tu, a oni tam i dopóki nie ruszą tyłków z kraju (tak, o Was mówimy leniwce!) to pozostaje nam facebook albo skype.

Na szczęście świat robi się coraz mniejszy, loty coraz łatwiejsze, a listów nie wysyłamy już kurierem w dorożce, więc ta tęsknota jest do przeżycia. Przynajmniej dopóki mieszkamy w Barcelonie, a na razie nie planujemy tego zmieniać bo pokochaliśmy to miasto.

_______________

Poniżej znajdziesz drugą część tego cyklu, w której poruszam kolejną ważną rzecz – ile to wszystko kosztuje.

ZOBACZ TEŻ

UDOSTĘPNIJ
identicon
Kibic Barçy od ’96 i stały bywalec Camp Nou.

1 KOMENTARZ

  1. Czesc!
    Witam was bardzo serdecznie. Od jakiegos czasu chodzi za mna aby udac sie w podroz do Barcelony. Z plecakiem i glowa pelna wrazen. Co o tym sadzicie? Jak toczyla sie wasza historia? Czekam na wiadomosc. bartekleja186@wp.pl. pozdrawiam Bartek!

ZOSTAW KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię